Nagrzewnica wstępna czy gruntowy wymiennik glikolowy przy −20 °C
Odzysk ciepła w wymienniku przeciwprądowym opiera się na wykraplaniu wilgoci z powietrza wywiewanego, ale poniżej −3 °C na czerpni skropliny zamarzają i centrala broni układu, przymykając nawiew albo otwierając bypass. Dla Krosna oznacza to, że w mroźniejsze noce budynek zaczyna tracić ciepło zamiast je odzyskiwać, a łazienki pracują na niezbilansowanym podciśnieniu.
Elektryczna nagrzewnica wstępna 0,4–1,0 kW podnosi temperaturę powietrza z zewnątrz do około −2 °C, ale tylko gdy sterownik wykryje realne ryzyko szronienia. W warunkach Krosna działa to zwykle 200–380 godzin w sezonie i pochłania 120–280 kWh, co przy stawkach z 2026 roku daje 100–260 zł rocznie — znacznie mniej niż strata ciepła generowana przez pracę na bypassie.
Drugą opcją jest gruntowy wymiennik glikolowy — pętla 120–220 m ułożona na głębokości 1,5–1,7 m, która zimą podgrzewa nawiew o 5–8 K, a latem go chłodzi. Rozwiązanie ma sens na dużych, nieutwardzonych działkach, częściej spotykanych w Turaszówce czy Krościenku Niżnym niż na ciasnych parcelach Śródmieścia. Koszt to 6 000–10 000 zł, za to instalacja poza pompką obiegową nie zużywa prądu.