Miasto liczy około 12,5 tysiąca mieszkańców i poza dwoma osiedlami spółdzielczymi przy ul. Kopernika i Kołłątaja składa się niemal wyłącznie z domów jednorodzinnych. Największe skupiska zleceń mamy w Podklasztorze, Siedlance, Podzwierzyńcu i na Borkach. Powtarza się tam ten sam typ budynku: mury z pustaka, ocieplenie pięcioma centymetrami styropianu albo jego brak, grzejniki żeliwne lub stalowe płytowe z lat 90. i kocioł na węgiel w kotłowni na parterze. To budynki, w których pompa ciepła zadziała, ale dopiero po sprawdzeniu, jaką temperaturę zasilania da się w nich osiągnąć.
Dlatego każdą wycenę zaczynamy od dwóch obliczeń. Pierwsze to straty ciepła liczone przegroda po przegrodzie, a nie ryczałtowo z metrażu — w domu z pustaka bez docieplenia wychodzi zwykle 90–120 W/m², po dołożeniu 15 cm styropianu spada do 55–75 W/m², co przekłada się bezpośrednio na moc urządzenia i na koszt. Drugie to sprawdzenie mocy istniejących grzejników przy zasilaniu 45–55 °C. Jeśli wyniki nie domykają się, proponujemy wymianę kilku najbardziej obciążonych grzejników na płytowe o większej powierzchni zamiast przewymiarowania pompy, bo pierwsze rozwiązanie jest tańsze i podnosi sezonową efektywność.
Lokalizacja jednostki zewnętrznej ma w Leżajsku dwa konkretne uwarunkowania. Pierwsze to hałas: przy domach ustawionych blisko granicy działki, a takich jest sporo na Kątach i Lipach, zachowujemy minimum 3 m od okna sąsiada i stosujemy podstawę tłumiącą drgania, żeby uniknąć sporów o poziom dźwięku w porze nocnej. Drugie to wilgoć. W chłodnej połowie roku powietrze bywa tu nasycone parą wodną przy temperaturach bliskich zeru, a to najgorszy zakres dla parownika — szron narasta szybko, urządzenie częściej przechodzi w tryb odszraniania. Jednostkę stawiamy na podstawie 30–40 cm nad terenem, z odprowadzeniem skroplin do warstwy żwiru lub studzienki chłonnej.
Poza miastem realia się zmieniają. W Grodzisku Dolnym i Górnym, Kuryłówce, Giedlarowej, Brzózie Królewskiej, Wierzawicach i Żołyni działki są duże, więc miejsce na jednostkę zewnętrzną nie stanowi problemu, ale gaz sieciowy dociera tylko punktowo. Tam pompa ciepła bywa jedynym sensownym następcą kotła na paliwo stałe. Do Nowej Sarzyny i pozostałych miejscowości powiatu leżajskiego dojeżdżamy bez dopłat, a odległość z Rzeszowa wynosząca około 45 km nie wpływa na wycenę.