Mielec zbudował się wokół przemysłu i widać to w zabudowie. Osiedla pracownicze z bloków — Niepodległości, Kazimierza Wielkiego, Wolności, Kusocińskiego i Lotników — powstawały w latach 60., 70. i 80., a znaczna część mieszkań ma wciąż stolarkę z okresu budowy albo tanią wymianę z początku lat dwutysięcznych, z profilami trzykomorowymi i pakietem dwuszybowym. W takich mieszkaniach największą zmianę robi nie sam profil, lecz szyba: przejście z pakietu dwuszybowego 4/16/4 na trzyszybowy z ciepłą ramką i powłokami niskoemisyjnymi obniża Uw z około 2,5 do 0,9 W/(m²·K). Równolegle rośnie masa skrzydła, więc dobieramy okucia z podniesioną nośnością i regulujemy zawiasy pod większy ciężar.
Zupełnie inaczej wygląda praca w nowej zabudowie jednorodzinnej na Smoczce, Smoczce I, w Wojsławiu i Cyrance. Tu standardem są duże przeszklenia od strony ogrodu, drzwi podnoszono-przesuwne i profile siedmiokomorowe albo systemy aluminiowe z przekładką termiczną. Przy szerokościach powyżej trzech metrów kluczowa staje się nośność konstrukcji i sposób osadzenia progu — projektujemy montaż na konsolach w warstwie ocieplenia i przewidujemy odwodnienie progu, bo woda opadowa spływająca po dużej tafli musi mieć gdzie odpłynąć. Do tego dochodzi kwestia przegrzewania: przy południowej ekspozycji dobieramy szyby z powłoką przeciwsłoneczną o współczynniku przepuszczalności energii około 0,35.
Trzeci temat, wyjątkowo mielecki, to akustyka. Ruch lotniczy, praca zakładów w Specjalnej Strefie Ekonomicznej Euro-Park i ciężarówki jadące do stref przemysłowych dają hałas o charakterze niskoczęstotliwościowym, na który zwykłe potrójne szyby reagują słabo — symetryczny pakiet potrafi wręcz rezonować. Skuteczne są pakiety asymetryczne, w których jedna tafla jest wyraźnie grubsza, a druga wykonana jako szyba laminowana z folią akustyczną PVB; taki układ osiąga Rw na poziomie 38–45 dB. Dobór prowadzimy pod konkretną elewację: inne rozwiązanie dostaje sypialnia od strony drogi, inne pokój od podwórza. Ma to szczególne znaczenie tam, gdzie domownicy pracują na zmiany i śpią w ciągu dnia.
Pracujemy w całym Mielcu — od Starego Miasta z rynkiem i kościołem św. Mateusza, przez okolice placu Armii Krajowej i ulicy Wolności, po Borek, Mościska, Łuże, Szafera i Dziubków — a także w Przecławiu, Tuszowie Narodowym, Radomyślu Wielkim, Padwi Narodowej, Borowej, Czerminie, Wadowicach Górnych i Gawłuszowicach. W starszej zabudowie Rzochowa, dawnego miasta z własnym rynkiem, otwory bywają nieregularne i po osiadaniu budynku odbiegają od pionu nawet o kilkanaście milimetrów — dlatego pomiar wykonujemy laserem w trzech punktach każdego otworu, a nie miarką po przekątnej. To ten szczegół decyduje o tym, czy okno wejdzie bez klinowania.