Mieszkanie w bloku z węglem a nowy dom na obrzeżach — dwa różne projekty
Mieszkanie w bloku na Czekaju czy Świętej Barbary z piecem kaflowym lub pojedynczym grzejnikiem elektrycznym w kotłowni wspólnej to zupełnie inne zadanie niż dom budowany dziś w Granicach. W bloku sprawdza się zwykle indywidualna jednostka powietrze-woda z niewielkim buforem, osadzona na balkonie technicznym lub przy ścianie szczytowej, z krótką trasą hydrauliczną do istniejących grzejników.
W nowym domu jednorodzinnym moc i ogrzewanie podłogowe planujemy jeszcze na etapie projektu budowlanego, co pozwala od razu założyć niską temperaturę zasilania i najwyższy możliwy SCOP. Różnica w koszcie eksploatacji między takim domem a starszym budynkiem z grzejnikami przy tej samej mocy urządzenia sięga nawet 30%.
Wspólny mianownik obu przypadków jest jeden: dobór mocy zaczynamy od obliczenia strat ciepła, nie od metrażu z aktu notarialnego czy księgi wieczystej.