Dwie szyby czy trzy — i kiedy różnica przestaje się zwracać
Pakiet trzyszybowy o Ug w granicach 0,5–0,6 daje okno z Uw około 0,7–0,8 W/(m²·K), podczas gdy dobry pakiet dwuszybowy zatrzymuje się mniej więcej na 1,1. W domu w Stalowej Woli o powierzchni okien rzędu 25 m² ta różnica przekłada się na kilkaset kilowatogodzin ciepła w sezonie, czyli kwotę zależną od źródła ogrzewania: przy pompie ciepła to około 200–300 zł rocznie, przy kotle węglowym mniej.
Ważniejszy bywa jednak efekt, którego nie widać w tabelach. Przy temperaturze projektowej −20 °C wewnętrzna powierzchnia szyby dwukomorowej pozostaje o 3–4 °C cieplejsza niż jednokomorowej, więc znika odczucie ciągnącego chłodu przy dużym przeszkleniu i nie wykrapla się na nim para wodna. W domach nad Sanem, gdzie wilgotność jest wysoka, ma to realne znaczenie.
Trzy szyby mają też wadę: pakiet jest cięższy o mniej więcej 10 kg na metr kwadratowy, co obciąża okucia i wymaga solidniejszego osadzenia. W starych ościeżach w Rozwadowie zdarza się, że dopiero po wzmocnieniu nadproża można taki pakiet bezpiecznie zamontować, a przy oknach o niewielkiej powierzchni różnica w rachunku nie uzasadnia tej pracy.