Ochrona przeciwzamrożeniowa przy −22 °C: obejście, nagrzewnica czy glikol
Poniżej mniej więcej −5 °C na powierzchni wymiennika przeciwprądowego zaczyna narastać szron i centrala musi zareagować. Najtańsza reakcja to cykliczne dławienie nawiewu albo otwarcie obejścia — rozwiązanie darmowe, ale w warunkach leskich uruchamiające się przez znaczną część zimy, co oznacza wielogodzinne okresy pracy z połową projektowego strumienia. W domu z sypialniami na poddaszu jest to odczuwalne rano jako duszność i podwyższone CO2.
Nagrzewnica wstępna 1,0–2,0 kW z regulacją płynną podnosi temperaturę powietrza czerpanego do około −3 °C i pozwala centrali pracować bez przerw nawet w najzimniejsze noce. Przy leskim rozkładzie temperatur liczymy 300–500 godzin pracy w sezonie i 200–450 kWh energii, czyli rząd 170–380 zł rocznie. To akceptowalna cena za wentylację, która nie wypada z rytmu wtedy, gdy jest najbardziej potrzebna.
Gruntowy wymiennik glikolowy ułożony na głębokości 1,6–2,0 m daje ten sam efekt kosztem samej pompki obiegowej, a latem obniża temperaturę nawiewu o 4–7 °C. W Lesku ma sens wtedy, gdy działka jest jeszcze rozkopana pod przyłącza lub pod dolne źródło pompy ciepła — dołożenie go później podnosi koszt o 9 000–15 000 zł i wymaga rozbiórki urządzonego terenu, więc odradzamy przy gotowym ogrodzie.